Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachód słońca. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 września 2016

Powrót do pasteli

Już kilka lat minęło od ostatniego mojego obrazka. Przeglądając moje zasoby znalazłam pastele suche i postanowiłam, że coś spróbuję nimi zrobić. Pierwsze co przyszło mi do głowy to właśnie zachód słońca. To jest chyba mój ulubiony motyw. Lubię jego ciepło.
Zgromadziłam potrzebne rzeczy i tak na szybko narysowałam coś takiego.




Zobaczymy za jaki czas znów coś narysuję lub namaluję.

Pozdrawiam, 
Dasanda :)

wtorek, 1 października 2013

Z perspektywy łąki...


Dzisiaj znów pokaże dwa obrazki. Jak już kiedyś pisałam uwielbiam rysować zachody słońca, stąd znów u mnie zachód. Obie prace przedstawiają także perspektywę łąki, pola przed zmrokiem.
Pierwszy wykonany jest za pomocą farb akwarelowych, na formacie A4.



  

Kolejna praca wykonana jest pastelami olejnymi. Niestety nimi dość ciężko  jest uzyskać odpowiednie przejścia kolorów jak i detale.



Do następnego razu :)

poniedziałek, 23 września 2013

Dwie palmy

Tak dla ocieplenia klimatu... U mnie dość chłodno jest i do tego ten wiatr, co dodatkowo ochładza temperaturę... Dlatego też dzisiaj pokaże pracę w bardzo ciepłych kolorach, czyli rysunek wykonany pastelami suchymi - Zachód słońca z palmami. Praca ta została wykonana już dość dawno, ale zauważyłam, że nie pokazałam jej jeszcze na blogu... Sami popatrzcie:

Zachód słońca i palmy, format A3, pastele suche
Bardzo lubię ten rysunek, bo jest ciepły i patrząc na niego zawsze mam na myśli miłe wspomnienia. Dzisiaj bardzo krótko :)
Do następnego razu :)

niedziela, 1 września 2013

Choinki i zachód słońca

Można powiedzieć, że choć na chwilę wróciłam do jednej z moich pierwszych pasji, czyli pasteli suchych. Ponad rok nic nie robiłam przy ich użyciu, rękę trzeba jakoś rozruszać. Z racji tego, iż czasu nie miałam za wiele narysowałam dość prosty rysunek: Choinki na tle zachodu słońca. Dzisiaj u mnie pada deszcz i ponuro, to rysunek choć trochę dodaje ciepła :)




I tak szczerze mówiąc, rysunek i malarstwo najbardziej mnie cieszy.
Pozdrawiam :) 

poniedziałek, 26 listopada 2012

Obrazek zimowy

Już za niecały miesiąc święta i zima, która również może cieszyć oko... Moją metoda na zimno jest podziwianie wspaniałych widoków, chociażby pięknie zaśnieżony las zimowy. Ubiegłej zimy namalowałam pewien obrazek, który bardzo mi się spodobał. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu. 
Namalowany jest farbami akrylowymi na specjalnym papierze formatu A3. 


 Och... ale mam ochotę jakiś kolejny obrazek w zimowej scenerii namalować....

Dzisiaj ku mojemu zaskoczeniu dostałam kolejne wyróżnienie od osoby, (szczerze się przyznam) której nawet nie kojarzyłam za bardzo z blogowego świata, choć po zastanowieniu odwiedziłam ja kiedyś na blogu. Jednak to sprawiło mi jeszcze większa przyjemność. Tą osobą była Anna z bloga Małymi kroczkami Dziękuję Ci za to :* Zapraszam do odwiedzenia jej bloga.zauważyłam nawet, że bierzemy udział w tym samym sal'u "Sylwestrowa Noc". Anna zajmuje się głównie haftem krzyżykowym, za co podziwiam, bo do tego według mnie trzeba mieć ogromną cierpliwość i wytrwałość. Mimo iż czasem też coś haftuję, ale nie tak jak Ona. Aniu dziękuję Ci, za określenie mojego bloga "i jej barwny świat", nawet nie wiesz jakie to miłe określenie dla mnie.



Zasady tego wyróżnienia umieszczone są dwa posty niżej. Dlatego przejdę od razu do odpowiedzi na jej pytania.
1. Halibut czy Tołpyga ? Nie przepadam za rybami, dla mnie ryba to ryba nie odróżniam ich... może dlatego, że rzadko je jem.
2. Zorza polarna czy tęcza? Zorza polarna, ponieważ marzę, aby ją kiedyś zobaczyć.
3. Kwiaty doniczkowe czy cięte? Cięte zazwyczaj sa mieszanką różnych gatunków i to mnie urzeka, ale nie cieszą zbyt długo oko ;/
4. Poranki czy wieczory? Wieczory
5. 7 czy 13 ? 13
6. Pies czy kot ? Pies...
7. Samochód czy rower? Chyba rower (?)
8. Białe czy czarne? Czarne
9. Krzyżówka czy sudoku ? Krzyżówka
10. Kawa rozpuszczalna czy parzona ? Rzadko piję kawę, ale jak już to mieszam obie (pół na pół).
11. pająk czy żaba ? Żaba :)

A teraz pasuje mi wyróżnić kolejne 11 blogów, jednak to zrobię jutro, muszę się zastanowić kogo tym razem wyróżnić, aby się nie powtarzać ;)

niedziela, 23 września 2012

Kuferek - zachód słońca

Dzisiaj kolej na kolejny kuferek decoupage. Zrobiłam go już jakiś czas temu, ale jeszcze nie przedstawiałam go na blogu. 
całość pomalowałam w kolorach tła wzoru z serwetki, czyli w barwach brązu, czerwieni i żółci. Na wieczku nakleiłam serwetkę z zachodem słońca chyba w afryce :P i dookoła niej nakleiłam wstążeczką tworząc pewnego rodzaju ramkę. Wewnątrz pudełko jest polakierowane bezbarwnie tylko dolną i górną część pokrywa gruby materiał. Tradycyjnie już, jak u mnie pudełko zamykane jest na kluczyk. 




Trudno było mi zrobić dobre zdjęcie tego kuferka. 

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i nowych obserwatorów. Dziękuję Wam, że  jesteście :* Dobranoc :)

niedziela, 18 marca 2012

Zachód słońca

Kolejna praca y serii zachody słońca. Wykonana została jeszcze na zwykłym bloku technicznym. Ale i ta dużo radości sprawiło mi jej wykonanie. Osobiście bardzo podoba mi się kolorystyka. Mam nadzieję, że nie tylko mi :)

 Zachód słońca nad morzem, format A3, akwarela

wtorek, 13 marca 2012

Pomaranczowy zachód

W jednej z książek na ostatniej stronie znalazłam podobna scenerię. Ujęła mnie swoja prostotą i zainspirowała do stworzenia tego obrazu. Namalowany został już jakiś czas temu, ale nadal mi się podoba :)


Pomarańczowy zachód, format A3, akwarela

piątek, 2 marca 2012

Grecja

Kolejna praca z zachodem słońca. Dużo radości przyniosło mi wykonanie tego rysunku. Marzę, aby kiedyś wybrać się właśnie tam... 

Grecja, format A4, pastele olejne 

Ta praca jest pierwsza jaką wykonałam pastelami olejnymi w tym stylu, tzn. całe wykonanie. I nie żałuję, pastele dają niesamowitą soczystość koloru. 

poniedziałek, 27 lutego 2012

zachó słońca

Kocham malować zachody słońca... nie wiem co w nich jest, co tak lubię. Może ta kolorystyka, może to ciepło zachodzącego słońca, może wspomnienia lata, może ....(hmmm). 

Zachód słońca, format A4, akwarele

Ten zachód słońca, był pierwszy jaki wykonałam :) I od tamtej pory zakochałam się w tym :)) A prace podarowałam mojej najlepszej koleżance :* :D teraz mam tylko nadzieję, że jej też się spodobał ten zachód.