środa, 21 grudnia 2016

Podsumowanie akcji wyszywania małych rzeczy

Post ten miał ukazać się wczoraj, ale niestety nie dałam rady zrobić zdjęć. Dlatego teraz nadrabiam i pokazuję te kilka małych hafcików. Niestety zrobiłam tylko 6, ale jak ma moje możliwości to myślę, że i tak nieźle. Zaczęłam od dwóch aniołków, bo urzekły mnie. Kolejno powstały misie tak z myślą o synku, a dwa ostatnie to tak wyszło. Miałam ogromną ochotę zrobić całą serię, ale niestety z... (poniżej) odebrało mi chęci.








Mam jeszcze dwa stare, do których mam sentyment - jedne z pierwszych moich haftów w życiu (mają prawie 20 lat) i również je chciałam oprawić. 

Do tego dokupiłam takie ramki, aby szybko oprawić i łatwo byłoby powiesić. 


Tylko niestety nie sprawdziłam rozmiarów i się nie mieszczą.. Zobaczcie sami: :(





No właśnie o to był powód, że zaprzestałam dalszego wyszywania. Teraz muszę coś innego wymyśleć. 

Zapraszam do obejrzenia postów innych osób, które razem ze mną haftowały małe rzeczy. (Zapraszam do obejrzenia ich pozostałych prac :))

1. Dasanda (ja) 2.  Adrianna Bartnik 3. Ada Art&Craft 4. Natalia F - Zaczarowany papier

8 komentarzy:

  1. Nie zniechęcaj się bo śliczne są te hafciki. Nie teraz to innym razem oprawisz . Aniołki są śliczne i jeśli tylko z powodu ramek miałabyś ich nie wyeksponowaś to wielka szkoda. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno znajdziesz jakiś fajny pomysł na oprawę :) M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hafciki śliczne. Musisz jeszcze poszukać, a na pewno znajdziesz właściwą oprawę. Popytaj na Lwowskiej za mostem, może tam coś znajdziesz. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie słodziaki piękne ! Bardzo mi się podoba :) Hafciki pierwsza klasa :) Buziaczki Kochana i Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne hafciki:-) Na pewno coś z nich wymyślisz:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje hafty są prześliczne.Ja to jednak trochę prostsze wzory wybrałam:)
    Hafciki zrobiłam trzy,ale jeden całkowicie zniszczyłam "Tworząc" bombki:)
    Dwie właśnie wrzuciłam na bloga,ale otrzegam,że widok miły dla oczu nie jest;)
    W kwestii haftowanych bombek to ja jeszcze się muszę dużo uczyć...
    Dziękuję Ci za zabawę,bo haftować lubię bardzo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie po sobie obecności na moim blogu. Zapraszam na kolejne odwiedziny:)