niedziela, 19 lutego 2017

Kosz z owocami - haft.

Robiąc post na przełomie roku wspominałam o kilku moich postanowieniach. I chyba dobrze zaczęłam ten rok, bo jedno z nich udało się. Dokończyłam obrazek, który zaczęłam haftować ok. 3 lat temu. Wedy zakończyłam na etapie samego spodu i ledwo zaczęłam winogrono z  lewej strony. Może dla wielu nie jest duży, a wręcz drobnostką zrobić coś podobnego. Jednak dla mnie było to wyzwanie, głównie cierpliwości. 
Wyhaftowałam, wyprałam, oprawiłam i powiesiłam....






Z uśmiechem na twarzy przesyłam gorące pozdrowienia :)
Dasanda :)

8 komentarzy:

  1. Gratuluje dotarcia do końca i spełnienia postanowienie:) Dla mnie hafcik jest śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały obraz i oprawiłaś go jak zawodowiec:-) Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny haft , też kiedyś robiłam ten wzór :0
    Dobrze, że wyciądnełaś go z czeluści szafy i doczekał się ukończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniały, wypracowany haft. Fajnie że realizujesz swoje postanowienia. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny jest bardzo dobrze, że go odkurzyłaś i dokończyłaś:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie po sobie obecności na moim blogu. Zapraszam na kolejne odwiedziny:)